Jest taki moment w życiu, w którym przestajesz pytać „dlaczego mnie to spotyka, dlaczego inni mają tak a ja tak, dlaczego?”.
Jest taki piękny moment, w którym zaczynasz widzieć: „ok, na tej sytuacji nauczyłam się tego, a ten człowiek pomógł mi dostrzec to i to”. Wtedy życie staje się jedną wielką przygodą a nie pretensją i żalem. To moment, w którym bierzesz odpowiedzialność za swoje życie.
Każda sytuacja i każdy człowiek jest po coś, ma nas czegoś nauczyć. Pytanie czy dajemy sobie na to szanse i przestrzeń? Czy zatrzymujemy się czasem, zastanowimy co konkretne osoby czy sytuacje wnoszą, co mam robią, jaki efekt przynoszą?
Co to ma do treningu? A czy zatrzymujesz się czasem nad tym, że z jakiegoś powodu sięgasz po paczkę chipsów, zagryzasz czekoladą i popijasz %? I powtarzasz to za każdym razem gdy nie radzisz sobie z jakąś sytuacją, gdy masz problem, który z pozoru jest nie do rozwiązania? A może wybierasz wiele godzin odmóżdżenia przy Netflixie, zamiast godzinkę treningu?
To naturalne, że często wybieramy ucieczkę od problemu i najszybsze możliwe poprawienie sobie humoru. Pytanie jak często wybieramy ucieczkę?
To co istotne to zauważyć to zachowanie w sobie, zwłaszcza jak wielokrotnie miesiącami lub latami się powtarza. A następnym razem pomyśleć „o co tu chodzi, czemu ja to robię?”.
Czasami nie możemy zmienić / poprawić naszej sylwetki nie z tego powodu co nam się wydaje….


Dodaj komentarz